3 błędy w planowaniu tras, które kosztują Cię 1400 zł tygodniowo
Większość firm transportowych we Wrocławiu i okolicach szuka oszczędności tam, gdzie ich nie ma. Skupiają się na cenie opon, a nie widzą, że co tydzień tracą 1400 zł przez trzy proste błędy w układaniu grafiku przejazdów.
Puste kilometry i nadrabianie drogi pod Wrocławiem
Wielu spedytorów w mniejszych firmach transportowych planuje trasę zbyt optymistycznie. Widzimy to przy każdym audycie Rentaltruckdriver, który przeprowadziliśmy w ostatnich 8 miesiącach. Typowy problem to kierowca, który robi 14 dodatkowych kilometrów tylko po to, by zatankować na konkretnej stacji, bo ma tam swój ulubiony parking. Przy flocie liczącej 12 aut, takie zjazdy generują prawie 170 km nadmiarowego przebiegu w skali tygodnia. Przy obecnych cenach paliwa z listopada 2024 roku, to czyste marnotrawstwo gotówki.
Często brakuje też mapowania punktów tankowania bezpośrednio w systemie nawigacji, przez co decyzja o zjeździe zapada w ostatniej chwili. Podczas analizy danych z 43 różnych flot zauważyliśmy, że brak sztywnego planu punktów postojowych kosztuje średnio 310 zł na jednym aucie tygodniowo. Szczerze mówiąc, spedytorzy często o tym wiedzą, ale nie mają czasu na dokładną weryfikację GPS-u po zakończeniu zlecenia. W Rentaltruckdriver pokazujemy, jak skrócić te pętle bez kłótni z kierowcami.
Brak sztywnego planu punktów postojowych kosztuje średnio 310 zł na jednym aucie tygodniowo.

Ignorowanie okien czasowych i korków w dużych miastach
Kolejny błąd to wysyłanie ciężarówki do Poznania czy Warszawy bez sprawdzenia aktualnych remontów i ograniczeń godzinowych. Jeden z naszych klientów, posiadający 34 zestawy, tracił średnio 2 godziny i 14 minut na każde auto tygodniowo przez zatory na obwodnicach. To nie jest tylko koszt spalonego paliwa na biegu jałowym, ale przede wszystkim zmarnowany czas pracy kierowcy, który musi przerwać jazdę w połowie rozładunku, bo skończył mu się czas pracy. Zmiana trasy o zaledwie 9 km pozwoliła w jednym przypadku ominąć najgorszy odcinek pod Łodzią.
Statystyki z naszych raportów za drugi kwartał 2024 roku są bezlitosne. Każda godzina spędzona w korku przez zestaw 40-tonowy to strata rzędu 87 zł netto, licząc amortyzację i płace. Jeśli Twoje auto stoi 3 razy w tygodniu pod bramkami lub na wjeździe do centrum dystrybucyjnego w złych godzinach, tracisz pieniądze, które mogłyby sfinansować ubezpieczenie nowej naczepy. Planowanie musi uwzględniać specyfikę danego regionu, a nie tylko najkrótszą linię na mapie Google.

Technika jazdy i brak kontroli nad telematyką
Największe straty finansowe ukryte są jednak w sposobie, w jaki kierowca operuje pedałem gazu i hamulca. Analizowaliśmy dane z 83 ciężarówek w okresie od stycznia do marca 2024. Kierowcy, którzy ignorują ukształtowanie terenu i nie korzystają z tempomatu przewidującego (PCC), spalają o 3.2 litra więcej na każde 100 km. W skali miesiąca, przy przebiegach rzędu 9400 km, to kosztuje właściciela firmy transportowej prawie 1600 zł od jednej sztuki ciągnika siodłowego. Bez twardych danych z telematyki nikt w biurze o tym nie ma pojęcia.
W Rentaltruckdriver nie lejemy wody o ekologii dla samego PR-u. Liczymy każdy litr paliwa, bo to on decyduje o zysku na koniec kwartału. Różnica między dobrym a słabym kierowcą na tej samej trasie do Niemiec potrafi wynieść nawet 420 zł na jednym kursie. Wprowadzenie prostego systemu premiowego opartego na realnych wynikach z komputera pokładowego, a nie na sympatii spedytora, potrafi obniżyć koszty operacyjne o 11% w ciągu zaledwie 3 miesięcy od wdrożenia zmian.
Różnica między dobrym a słabym kierowcą na tej samej trasie potrafi wynieść nawet 420 zł na jednym kursie.

Koszty ukryte w serwisie i oponach
Ostatni błąd, który często wyłapujemy, to brak korelacji między stylem jazdy a zużyciem podzespołów. Agresywne hamowanie i gwałtowne przyspieszanie to nie tylko większe spalanie, ale też konieczność wymiany klocków hamulcowych co 9 miesięcy zamiast co 14. Podobnie jest z oponami na osi napędowej. Przy złym ciśnieniu i szarpanej jeździe, bieżnik znika o 23% szybciej. Właściciele małych flot często traktują to jako 'koszt prowadzenia biznesu', ale nasze audyty pokazują, że 1/4 tych wydatków jest całkowicie zbędna.
Zamiast kupować najtańsze opony, lepiej zainwestować w szkolenie z eco-driving dla zespołu. Jeden z naszych klientów z okolic Legnicy, po przeszkoleniu 7 kierowców, zaoszczędził 4800 zł na samym serwisie układu hamulcowego w ciągu półrocza. To konkretne liczby, które zostają w kieszeni. W Rentaltruckdriver dostarczamy raporty, które pokazują czarno na białym: kto jeździ oszczędnie, a kto niszczy Twój sprzęt. Warto sprawdzić te dane, zanim kupisz kolejne auto do floty.



